niedziela, 8 maja 2022

 Witajcie, 

Długo mnie tu nie było. 

Ostatni wpis pochodzi z października 2017 roku, co daje nam w sumie cztery i pół roku przerwy od publikacji. 

Dla bloga oznacza to śmierć. Brak postów, brak komentarzy, brak ludzi, których cokolwiek mogłoby tu przyciągnąć, już o zatrzymaniu nie wspominając. 

A jednak wróciłam. 

Pytanie tylko, dlaczego? 

Otóż... Postanowiłam zrobić z tego bloga prawdziwy pamiętnik. Taki, w którym będą moje przemyślenia, analizy i przede wszystkim moje historie z przeszłości. Opisy będą widziane moimi oczami. Nie będzie to nic obiektywnego. Będą z pewnością wyolbrzymione i często karykaturalne, ale to moje uczucia i ich nie zmienię. 

Za niecały miesiąc mam urodziny, a to będzie forma mojej terapii. Mój prezent dla samej siebie, a może i dla kogoś, kto tu trafi i zrozumie. 

Mam też nadzieję, że ktoś, kto mógł mieć podobne problemy do mnie znajdzie tu siłę, pocieszenie albo cokolwiek innego, co będzie dla niego aktualnie ważne i potrzebne. 

Poza moimi wpisami będą się dalej pojawiały wiersze, które wciąż gdzieś skrobię w brudnopisach, na luźnych kartkach i w notatniku w telefonie. 

Posty będę starała się dodać cyklicznie, co niedzielę. 

Będzie to moja próba systematyczności. 

Mam nadzieję, że dam radę. Trzymajcie za mnie kciuki. 

Dziękuję za uwagę,

Evi


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz