poniedziałek, 15 lutego 2016

Wierszo-bajka.

Z kartką znów siedzę i z długopisem Pod nosem bredzę to, co napiszę Będzie to powieść o złej miłości On chce ją uwieść, ona się złości On już zaczyna, leci jak z płatka Lecz wie dziewczyna, że to pułapka Chłopak ją kusi, obdarowuje Ona też musi wiedzieć co knuje Dziewczyna już wie, że on jest błędem Powieść nie kończy się Happy-endem
Lecz to nie koniec tej opowieści Leci już goniec, ma nowe wieści Ojciec obiecał swej córki rękę Temu co zdejmie z królestwa udrękę Smoka z tej groty, co leży daleko Jedno jest pewne, nie będzie lekko Nie ma tu miejsca dla słabeuszy Musi być silny, ten co w drogę ruszy Zgłosili się książęta, rycerze i chłopi Któż tego smoka pierwszy wytropi? Na kogo spadnie zaszczyt i wieczna chwała? Nagroda za to jest przecież nie mała!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz